Kolorowe pobocza w Nadbużańskim Parku Krajobrazowym
Najnowsze zalecenie Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych wprowadza długo oczekiwaną zmianę: ograniczenie koszenia trawników przy biurach jednostek. Zatem żegnamy angielskie trawniki. Teraz zieleń wokół biur może zdziczeć. To zmiana o dużym znaczeniu przyrodniczym i edukacyjnym. Przez dekady przestrzeń przy biurowcach miała zdobić nisko przystrzyżona, monokulturowa murawa. Dziś wiemy, że to przyrodnicza pustynia. W związku ze zmianą klimatyczną i nasilającym się zjawiskiem „miejskich wysp ciepła”, dyskusja „kosić, czy nie kosić” nabiera realnego znaczenia. Z badań mikroklimatycznych wynika, że temperatura gleby na wysokiej, nieskoszonej łące może być niższa nawet o 5–8o C w porównaniu do niskiego trawnika. Jeśli zestawimy to z powierzchniami utwardzonymi: asfaltem czy betonem, różnica temperatur przy gruncie może sięgać nawet 20o C. Wysoka roślinność działa jak naturalna bariera termoizolacyjna i potężny magazyn wilgoci. Dotychczasowe podejście wynikało z głęboko zakorzenionego poczucia ładu przestrzennego, chęci eksponowania krzewów cennych gatunków czy tworzenia geometrycznych osi widokowych.
Na podstawie Echa leśne NR 2 (664) 2026, Lato PL ISSN 1230-0071. Dzikość dla trawników (Dagny Nowak-Staszewska ) str. 32-33.
Mieszkańcy terenu NPK i jego otuliny posiadający domy jednorodzinne, działki wraz z ogrodami, sprowadzają i hodują różne gatunki roślin, w tym drzew i krzewów. Bywają też odmiany roślin, które w środowisku naturalnym są chronione jak jarząb szwedzki i brekinia, parzydło leśne, wiciokrzew pomorski, arcydzięgiel litwor, lilia, kosaciec syberyjski, bluszcz pospolity, sosna górska kosodrzewina.
Chcemy w kolejnych artykułach przybliżyć piękno poboczy, na których zaniechano koszenia. Są to wąskie paski między drogami, chodnikami a polami, łąkami i ogrodzeniami posesji, na którym przyroda pokazuje swoje kolorowe oblicze.
Zdjęcia: Zespół ds. NPK































































