„Marcescentne liście” – co to takiego?
Za oknem jest mroźna zima. Zalega duża pokrywa śnieżna. Większość gatunków roślin i zwierząt już od wczesnej jesieni przygotowuje się do tej pory roku. A jesień w Nadbużańskim Parku Krajobrazowym to prawdziwy festiwal kolorów i kalejdoskop barw. To czas kiedy przyroda maluje swoje arcydzieła, a drzewa liściaste zmieniają się w prawdziwe „dzieła sztuki”. Wiele gatunków zwierząt gromadzi zapasy, jeszcze inne zapadają w sen zimowy. Drzewa zrzucają liście i przechodzą w stan spoczynku, przygotowując się na chłodniejsze miesiące. Ale czy na pewno wszystkie drzewa stosują taki mechanizm?
Przemierzając zimą szlaki i ścieżki Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego możemy zaobserwować młode dęby i graby, na których pozostały liście. Pewnie nie raz zastanawialiście się dlaczego tak się dzieje? Co to za zjawisko przyrodnicze? I jaki wpływ ma na drzewa?
Drzewa nie zrzucając liści, stosują mechanizm obronny przed wieloma czynnikami. Jest to zjawisko botaniczne – marcescencja, które polega na nieopadaniu zwiędłych liści. Pozostają one na gałęziach przez zimę, a opadają zazwyczaj mechanicznie pod wpływem wiatru lub wiosną wraz z nowymi przyrostami.
Dzięki zastosowaniu takiej metody drzewa:
- Chronią młode pędy przed mrozem, wysuszającym wiatrem i nagłymi zmianami temperatury.
- Ograniczają utratę wody i składników odżywczych.
- Zeschnięte liście są twarde i nieapetyczne, dzięki czemu stanowią doskonałą ochronę przed zwierzętami jeleniowatymi, które odżywiają się młodymi pędami.
- Tworzą mikrośrodowisko dla pająków i innych drobnych drapieżnych bezkręgowców. Dzięki temu zyskują od wczesnej wiosny naturalną ochronę przed owadami roślinożernymi.
- Systematycznie spowalniają obieg składników pokarmowych i bardziej rozkładają ich dostarczanie w czasie. Opadające wiosną liście, szybciej ulegają rozkładowi, ponieważ przez zimę narażone były na wiele czynników atmosferycznych.


































