Wiosna w lesie – 21 Marzec Dzień wiosny i Międzynarodowy Dzień Lasów
Wiosno co słychać w lesie gdy budzisz się ze snu? Czy wypuszczasz już pąki i pędy ? Czy mrówki wyprowadziły się z podziemnych, zimowych komnat i szykują salony na powitanie wiosny? Czy promienie słońca dotykając swym ciepłem zacienione śródleśne oczka wodne uwalniają zapach wilgoci roznoszący się po okolicy?
Zadając te pytania wybrałyśmy się do naszego mazowieckiego lasu. Na początku marca ubrany jest dość skromnie, zielenią się jedynie korony sosen, których tu najwięcej. Podszyt prześwituje i łatwo dostrzec opuszczone zeszłoroczne gniazda ptaków. W ściółce trudno jeszcze dostrzec dywany zawilców czy przylaszczek. Czekają cierpliwie, wraz z pąkami na drzewach, na cieplejsze dni, jakby przeczuwały nadchodzące jeszcze chłody. Drzewa liściaste rozpoczęły transport soków ku koronom. Najlepiej było to widać na brzozach ściętych przez bobry, ich pniaki były mokre od soku brzozowego (tzw. oskoły), a na nich licznie zgromadziły się owady, głównie muchówki. Spotkane po drodze mrowiska już tętniły życiem, widać mrówki były już w swoim żywiole, stęsknione za ciężką pracą.
W lesie słychać śpiewy ptaków dobiegające z każdego piętra. Kosy zastępujące nam drogę na ścieżce uciekają w ostatniej chwili. Zięby głośno dokazują, jakby już od dawna rządziły lasem. Wysoko na pniach drzew słychać było bębniące dzięcioły – duże, czarne i zielone – to znak, że już oznaczają swoje rewiry. Sójki na naszą obecność reagowały głośnym skrzeczeniem, niekiedy naśladując głosy ptaków drapieżnych. Rudziki również oznajmiały swoją obecność i gotowość na wiosenne obowiązki. Na jeziorze Torfy łabędzie nieme niemo i powoli pływały po niezmąconej tafli. Jedynie jeden z dorosłych łabędzi – zapewne ojciec rodziny – dokonywał oblotu terenu, głośno furkocząc swoimi wielkimi skrzydłami. Para krzyżówek, pozbawiona jakiejkolwiek konkurencji, spokojnie pływała po wodzie, zadowolona, że etap dobierania się w pary ma już za sobą. Za to mewy śmieszki nie ucichły ani na chwilę i głośno nawoływały się. Słuchając ich głosu nikt już nie może mieć wątpliwości dlaczego tak się nazywają.
Bądźmy cierpliwi jak las, nie spieszmy się, miejmy czas, aby zatrzymać się, dostrzec, posłuchać i poczuć zbliżającą się wiosnę, a każdy z nas zapewne odkryje coś unikalnego i osobistego. Odkryje swój zwiastun wiosny i powie: Witaj!
Kasia i Natalia











































