logo kozienicki park krajobrazowy

26-670 Pionki, ul. Radomska 7 tel./fax.(48) 612 34 41   

Historia i Kultura

Puszcza Kozienicka dawniej Radomska powstała na początku XVII wieku, kiedy z dóbr królewskich obejmujący główny trzon Puszczy Radomskiej  w 1607r. utworzono tzw. ekonomię królewską z administracyjną siedzibą w Kozienicach. Od powstania naszej państwowości do końca istnienia Rzeczpospolitej  puszcza była własnością królewską. Najwięcej zapisów związanych z historią puszczy, dotyczy okresu za panowania dynastii Jagiellonów. W okresie tym w lasach puszczy dominowało łowiectwo i bartnictwo. Zwierzostan puszczy był niezwykle bogaty. Występowały licznie: jelenie, łosie, dziki, bobry, niedźwiedzie, rysie, źbiki, wilki, borsuki, lisy, kuny, tchórze oraz ptactwo wodne i drapieżne.

Na rozwój łowiectwa wpłynęło dogodne położenie tych terenów przy uczęszczanym szlaku łączącym Kraków z Wilnem. Trakt ten zwano „Litewskim gościńcem” lub „Drogą królewską”. Teren puszczy i Jedlnię szczególnie upodobał sobie król Władysław Jagiełło. Podczas powrotów z Litwy gdzie spędzał zimy,  miał  w zwyczaju zatrzymywać się w dworku modrzewiowym  w Jedlni. W latach 1403 - 1434 na tym terenie  przebywał 23 razy. Z wielkich polowań urządzanych w puszczy, należy wymienić tzw. wielkie łowy mające na celu zgromadzenie zapasu  mięsa na wojnę z Krzyżakami w 1410 r. Natomiast w 1409 r.  zbudowano most łyżwowy (w odniesieniu do dzisiejszej nazwy pontonowy), który pod Kozienicami Wisłą spławiono   do Czerwińska i tam posłużył do przeprawy wojskom polskim maszerujacym na wojnę z zakonem krzyżackim.
Mieszkańcy ówczesnych wsi puszczańskich takich jak Jedlnia, Mąkosy, Kozienice byli poddanymi królewskimi, korzystającymi z wielu przywilejów. W  1387r. Władysław Jagiełło obdarzył Jedlnię przywilejem zwalniającym ją od wszelkich obowiązków, prócz dani miodowej i posług przy polowaniach, a w 1430r. wydał przywileje jedleńskie ( potwierdzone w Krakowie w 1433r.) gwarantujące szlachcie nietykalność osobistą.
Puszcza jako miejsce polowań królewskich była w pewien sposób chroniona przed wylesieniami, jej ochronie sprzyjał również fakt, że drewno w tym okresie na skutek dużej obfitości nie miało większego znaczenia zarówno jako budulec jak i opał. Mała eksploatacja drewna w tym okresie związana była  także z występującymi trudnościami technicznymi. Do obróbki drewna stosowano prymitywne narzędzia, do transportu służyły drewniane wozy bez obręczy stalowych i o drewnianych osiach, a siłą pociągową były woły.
 W okresie tym przemysł ograniczał się do smolarni, ptaszarni i rzemieślniczo prowadzonych drobnych warsztatów bednarskich, kołodziejskich i innych. Tartaki zwane „piłami” były wtedy nieliczne, nie tworzyły osobnych obiektów przemysłowych, lecz  połączone były wspólnie z  młynami. Wykorzystywano w ten sposób energię wodną. W 1475r. opat Jan na rzece Czarnej /Zagożdżonka/  w dziedzictwie Janików pozwolił Piotrowi Przerwiszowi wybudować młyn oraz tartak. Były  to pierwsze obiekty tego typu, często zwane od nazwisk młynarzy np. Słowiki lub Śmietanki. W XVI i XVII w. nad Zagożdżonką w miejscowościach Kociołki, Pionki, Zagożdżon, Płachty było 4 tartaki, które prowadzono wspólnie z młynami. W XVIII wieku w ekonomii kozienickiej istaniały 3 tartaki - Kociołek, Pionka, Zagożdżon. Na rzece Mironicy istniał  młyn z tartakiem.   W Suchej w 1718r. powstał tartak zbudowany przez  plebana.
 Podobnie jak młyny nad rzekami budowano rudnie- były to piece do wytapiania żelaza Wytapiano tam rudę darniową, dostępną  na podmokłych łąkach śródleśnych.  Żródłem opału był węgiel drzewny dostarczany przez smolarzy. Bardzo często obiekty te sytuowano w lesie. W puszczy przerabianiem drzewa na różne sprzęty oraz wypalaniem go na węgle i smołę zajmowali się smolarze często nazywani maziarzami lub budnikami.        Ilość smolarzy była dość znaczna i tak w Jedlnii było ich 11, w Kozienicach 3, Jastrzębi 6, Suchej 2.  W piecach smolarskich w późniejszych czasach (około 1860r.) wypalano smołę i pędzono terpentynę.
Podobnie jak łowiectwo równie intensywnie rozwijało się bartnictwo, które na terenie puszczy ma tradycje sięgającą okresu wczesno-feudalnego. W XVI wieku  na terenie starostwa radomskiego około 327 rodzin zajmowało się bartnictwem. Bartnicy byli wieczystymi dzierżawcami barci z których musieli składać daniny tzw. bartne najczęściej z miodu. Bartnicy  mieli wolny wstęp do lasu, wycinali łyko na powrozy, zbierali żołędzie, kosili trawy na pobliskich łąkach, wypasali w puszczy bydło, obsiewali niwki oraz zbierali jagody, grzyby  i orzechy. Bartnik posiadał nie jedną barć, ale zbiorowisko większej ilości barci (sosen bartnych) zwanych kątem. Kąty obejmowały pewną przestrzeń lasu określoną granicami ścieżek, dróg, strumyków. Barcie oznaczano znakami, wyciętymi na pniach drzew. Bartnicy należeli    do organizacji bartnych - obelści. W 1505r.  znajdowało się 37 oblin do których należało 55 bartników z Jedlnii i okolic. Organizacja bartników Puszczy Radomskiej mieściła się w Jedlnii  i prowadziła księgi swych czynności,  które sięgają roku 1584. Stowarzyszenie bartne nazywało siebie „prawem obelnym”.  Członkiem prawa obelnego stawał się każdy bartnik po złożeniu przysięgi, posiadający barcie w puszczy. Organizacja posiadała sąd bartny  w których sądzono spory, a także wykroczenia między bartnikami. Jeszcze po II wojnie światowej na terenie boiska szkolnego w Jedlni znajdował się głaz narzutowy zwany „kamieniem sądowym”, przy którym dawniej odbywały się sądy. Najbardziej bartnictwo rozwinęło się w XVI  i XVII wieku.
Sztuka ludowa Puszczy Kozienickiej charakteryzuje się miejscowymi starymi tradycjami puszczańskimi. Różnorodność zajęć mieszkańców wsi puszczańskich (rolnictwo, leśnictwo, a w pocz. XX wieku praca  w przemyśle) spowodowała zanik elementów sztuki ludowej. Do chwili obecnej zachowały się niektore jej elementy spotykane jeszcze w architekturze starych budynków mieszkalnych.
Duża ilość łatwo dostępnego drewna z lasów puszczy  sprzyjała rozwojowi sztuki zdobienia drewna, z którego wyrabiano elementy zdobnicze architektury drewniwnej między innymi : wystroje wieńczące okna, odrzwia wiejskich domów, ażurowe, misternie rzeźbione ganki, zaliczone do arcydzieł snnycerskich.
Na szczególną uwagę zasługują  drewniane przęślice. W okresie przed II Wojną Światową, były one zwyczajowymi prezentami, jakie wiejscy kawalerowie wręczali swoim wybrankom. Przeznaczenie przęślic obligowało darczyńców do wykonywania prac samodzielnie i  nadawania im najpiękniejszych  wzorów i form.
Do najwybitniejszych snycerzy zaliczani są Antoni Wróbel, Jan Oko z Jedlni Kościelnej, Józef Mąkosa                 z Mąkos Starych. Snycerstwo miało również zastosowanie  w ludowym meblarstwie. Od końca XIX wieku wraz ze wzrostem zamożności wsi, wzrosło także zainteresowanie i zapotrzebowanie na meble bardziej ozdobnejsze     i  bardziej okazalsze. W zdobieniu  mebli stosowano wycinane wzory oraz  ozdobne listwy i łyżniki. Były to pojedyncze półki do stawiania talerzy, a  w wyciętych trójkątnych  otworach umieszczano łyżki . Ozdobnymi wycięciami zdobiono zwieńczenia zaplecków łóżek oraz oparcia krzeseł. Bardzo ważnym kultywowanym przedmiotem była skrzynia, pełniąca rolę obowiązkowego składnika wiana, jakie otrzymywała idąca za mąż dziewczyna. Najstarsze skrzynie z połowy ubiegłego stulecia posiadają zdobienia na przedniej ściance w postaci dwóch rozet o czterech lub sześciu płatkach w kolorze czerwonym lub czarnym i czerwonym. Zdobienia i kolory skrzyń były bardzo różnorodne w zależności od regionu z którego pochodziły.
Bardzo ważnym kierunkiem sztuki było dawne koawalstwo ludowe, gdzie wyrabiane przedmioty posiadały odpowiedni  kształt  oraz  artystycznie  wykonane zdobienia. Wyroby kowalskie wykonywane w regionie Puszczy Kozienickiej charakteryzowały się bogatym ornamentem na powierzchni. Wzory  te wykonywano za pomocą specjalnych stempli  osadzonych na długich trzonkach. Najbardziej bogatymi we wzornictwo były okucia przednich części wozu, zawiasy które w zależności od kształtu dzieliły się na „pasowe” i „krzyżowe”. Miały także różne zakończenia w postaci rombów lub ptasich główek.
 Na uwagę zasługuje artystycznie wykonywana tkanina ludowa i strój ludowy. Domowe tkactwo           na drewnianych warsztatach było niegdyś umiejętnością  przekazywaną z pokolenia na pokolenie przez mieszkanki Puszczy Kozienickiej. Strój kobiecy składał się z koszuli  z „nadołkiem”, kaftana, spódnicy tzw. „prędziochy”, burki - zapaski nasobnej i przysobnej oraz chustki. Koszula w górnej części wykonana  była   z cienkiego płótna,  natomiast dolna część z płótna grubego zgrzebnego. Wokół szyi wszyta była tasiemka, a dół rękawa suto marszczony, ujmowany w mankiet. Przód koszuli i mankiety ozdabiano  białym haftem o motywach florystycznych. Zapaski miały zazwyczaj kolor czarny lub granatowy, natomiast bardzo kolorowe pasy wyróżniały burki przysobne noszone jako fartuchy. Strój męski był bardziej jednolity  w porównianiu do kobiecego. Były to proste, białe koszule, wokół szyi objęte w obszywkę i zapinane na guzik. Spodnie były wąskie wpuszczane w cholewy butów, szyte z wełnianej ciemnej, jednobarwnej  tkaniny lub z tkaniny  w  poprzeczne paski. Z tych samych materiałów szyto kamizelki, zakładane na koszule. Pod koniec ubiegłego stulecia powszechnym strojem męskim były sukmany w kolorze białym, siwym lub czrnym, zapinane na szereg drewnianych kołeczków tzw. orczyków , natomiast klapy sukmany  ozdobione były czerwonym, wyszywanym sznureczkiem. Uzupełnieniem stroju był przewiązywany w pasie szeroki skórzany pas. Nakryciem głow y noszonym w czasie chłodów była rogatywka, w porze letniej słomiany kapelusz.
Wsród tkanin wytwarzanych i użytkowanych  w obrębie Puszczy Kozienickiej  wyróżniały się kilimy. Były one  używane jako wystroje izb, jako nakrycia na łóżka i  należały do przedmiotów prestiżowych ze względu na barwne gamy kolorów oraz  dobrą jakościowo wełnianą tkaninę.
Spośród różnych dziedzin ludowej twórczości wyróżnić należy rzeźbę. Żzródłem natchnienia dla wykonanwców była sztuka kościelna, a także rodzaj zapotrzebowania wynikający z własnych pragnień. Ich prace stanowiły figury świętych w przydrożnych kapliczkach, rzeźby zdobiące domowe ołtarzyki oraz rzeźby w miejscowych kościołach. W obecnych czasach rzeźbiarską pasję kontynuują między innymi Henryk Karaś, Jerzy Krześniak, Stanisław Grudzień, Janusz Ostrowski, Stanisław Słomski, Grzegorz Szewczyk. Pochodzą oni  z Kozienic lub ich  okolic.
Inną wytwórczością ozdobną wiejskich izb stanowiła sztuka wykonywania wycinanek z papieru i barwnych pająków zawieszanych pod sufitem. Pająki były wykonywane z nanizanych na  nitkę słomek, które tworzyły różne skomplikowane przestrzenne wzory. Barwę pająków nadawały ozdoby ze skrawków materiału, bibułki  lub ptasich piór.